środa, 21 maja 2014

Słodziutkie usta - wiśniowe usta

Czy mam jakiś szczególny problem z ustami?
Nie sądzę. Oczywiście podczas zimy dobra ochrona jest utrapieniem, ale chyba każda z nas to przeżywa...
Natomiast lubię jak moje usta są gładkie i nawilżone. Póki co nie jestem zwolenniczką szminek, dbam raczej o nawilżenie w ciągu całego dnia - tyle. Do tej pory używałam Vaseline - jelly with cocoa butter z której byłam zadowolona... Gdzieś przeczytałam o Carmexie i zakochałam się ;-)


Pierwsze opakowanie jakie stosowałam było o smaku mięty. Ogromnie zaskoczyło mnie mrowienie, jakie towarzyszy po nałożeniu balsamu. Przy wersji wiśniowej nie czuję już mrowienia natomiast podoba mi się smak: wiśniowy, lekko kwaśny... nie wyczuwam chemii ;-)


Balsam zamknięty jest w tubce. Ta wersja jest idealna do pracy czy szkoły gdy chcemy szybko nawilżyć usta bez konieczności brudzenia palców. Cóż mogę więcej napisać? Dla mnie jest idealny. Na długo nawilża i zmiękcza usta,  jest bardzo wydajny i nie klei się. Delikatnie nabłyszcza.


Za 10g zapłacimy ok €2,50


Znacie Carmex? Jakie są Wasze ulubione balsamy do ust? 
(Wychwalany NUXE jest już na chciejliście ;-))

Magda


13 komentarzy:

  1. lubię Carmex, ale zimą wolę Blistex

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze okazji stosować ;-)

      Usuń
  2. Wiesz Planetko kochana nie przepadam za Carmexem z uwagi na ten wiaterek co robi na ustach :D czyli mrowienie, czyli zimno - to mnie bardzo zniechęciło. Super, że Tobie odpowiada - dobrze mieć takiego pewniaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię właśnie to mrowienie :D Myślę, że carmex na stałe zagości w mojej torebce :-)

      Usuń
  3. Miałam tradycyjny w sztyfcie i jak najbardziej przypadł mnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię carmexu... miałam raz, zupełnie nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak więc opinie podzielone. Jakich masz swoich ulubieńców?

      Usuń
    2. zdecydowanie tisane :) lubię też pomadki nivea

      Usuń
  5. I ja nie polubilam sie z carmexem. Probowalam tylko tradycyjnego sztyftu moze wlasnie wisnia bylaby lepsza? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę mój obóz przegrywa ;-) Mam nadzieję, że wisienka przypadłaby Ci do gustu :-)

      Usuń
  6. Miałam Carmex w sloiczku, chyba jeszcze bardziej mi wysuszal usta. A przynajmniej takie wrażenie odniosłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W słoiczku nie miałam... jakoś takie rozwiązania nie przemawiają do mnie...

      Usuń