wtorek, 1 kwietnia 2014

Projekt " Denko " odsłona druga :-)

Witajcie :-)
Z urlopu wróciłam cała i zdrowa, lecz średnio wypoczęta. Tydzień zleciał nawet nie wiem kiedy. Miało być zakupowe szaleństwo, ale nie bardzo znalazłam na to czas. Udało mi się zaopatrzyć w kilka produktów, ale o tym niestety później. Muszę poczekać aż owe skarby do mnie przyjadą :-)
Także nowości później a dziś pora na kolejne (drugie już!) denko. Spodziewałam się mniejszego, ale widać idzie mi całkiem nieźle.


W tym miesiącu zdenkowałam aż trzy perfumy:
Dolce & Gabbana " Light Blue " - to mój "must have" na lato. Bardzo lubię ten zapach. Świeży, cytrusowy. Udało mi się w Hiszpanii kupić duży (100ml) flakonik za €52. Tak jakbym kupiła go za połowę ceny. Zapasik więc jest :-)
DKNY " Pure " - jedna z pierwszych perfum. Również bardzo przyjemny zapach. Zastanawiam się, czy za długo jej nie "przetrzymałam" bo pod koniec dziwnie już pachniała...
Avon " Outspoken " by Fergie - Szukałam czegoś do pracy. Powąchałam tester i spodobała mi się. Oczywiście nie tak trwała jak inne, no ale na tym mi nie zależało. 
Reszta stada:
Herbal Essences " Hello Hydration " już kiedyś wspomniałam, że lubię tą serię. W zapasie mam chyba jeszcze dwa zestawy. Niestety zdenkowałam tylko szampon ponieważ ok 1/3 produktu wylało mi się w kosmetyczce. 
Byphasse " Adoucissant Body Butter " Na początku masło wydawało się być całkiem całkiem. Zapach raczej delikatny. Nie pozostawał na skórze zbyt długo. Raczej nawilżał, ale bez efektu wow.
Loreal " Gentle Make-Up Remover - Eye " Pierwszą połowę zużyłam bez większych problemów. Z czasem po stosowaniu, zaczęły mnie piec oczy. Sama nie wiem dlaczego. Może jestem uczulona na jakiś składnik?
Lush " Let the good times roll " Trochę przeciągnęłam z datą, ale nie było mowy abym go wyrzuciła. Używając tego czyścika miałam ochotę zlizać go z twarzy. Naprawdę bardzo fajny produkt. Zdzieranie wydaje mi się być delikatne, ale w żaden sposób nie jest to minusem. Szkoda, że muszę czekać aż do grudnia aby kupić kolejne opakowanie :-(
Soap & Glory " Scrub'em and leave'em " Rozmiar podróżny -  na próbę :-P Bardzo przyjemny, świeży zapach. Zdzieranie wystarczające. Zdecydowanie zaopatrzę się w duże opakowanie :-)
Etiaxil (roll on) Objawienie zeszłego (?) roku. Bardzo lubiłam, aczkolwiek minusem było dla mnie podrażnienie skóry. No ale czego nie robi się aby nie śmierdzieć :-P Gdy cena drastycznie podskoczyła do prawie 50 zł szukałam zamiennika i znalazłam. Polecam bloker od Ziaji. Znacznie tańszy (mniej niż 10zł), nie podrażnia i równie skuteczny. Mimo wszystko mam chyba jeszcze dwa etiaxile w zapasie. Się zużyje :-)
Loreal " Matte Morphose " Mimo, że nie muszę używać matujących podkładów lubiłam jego wykończenie. Skóra była delikatna jak aksamit.
Loreal " Infallible " Tak kończą się zakupy jak nie wiesz jakiego podkładu szukasz, ani jaki odcień będzie najlepszy. Mimo, że mam jasną karnację " Vanilla " okazała się być za jasna i wyglądałam jak trup. Podkład przeleżał w kosmetyczce z 2 lata i chyba najwyższa pora się go pozbyć
Dior " Hydra Life " Miniaturka kremu BB w odcieniu 03 Sunny Amber. Bursztyn okazał się dla mnie za ciemny. Wyglądałam jak dojrzała pomarańcza. Zmyłam szybciej niż nałożyłam.
Loreal " Youth Code " Próbka kremu na noc. Niestety po jednym zastosowaniu nie zauważyłam kompletnie nic.
Dior " Miss Dior - Cherie " próbka perfum. Całkiem przyjemna. Muszę jeszcze ją obwąchać i nie wykluczam zakupu w przyszłości :-)

To by było na tyle. Znacie któryś z produktów? Jak Wam poszło w tym miesiącu?

Magda

13 komentarzy:

  1. Swojego czasu bardzo lubiłam zapach Light Blue, muszę kiedyś do niego wrócić :) Lushowy czyścik od dawna chodzi mi po głowie, ale niestety nawet w okresie świątecznym mam problemy z zakupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam. Mnie zauroczył ;-)

      Usuń
  2. krążę od dawna wokół DKNY Pure :) piękny zapach i chyba w końcu będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio był na promocji i żałuję, że nie kupiłam :-( Polecam :-)

      Usuń
  3. Mam D&G Light Blue i fajne z nim wspomnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Osuszenie perfum zawsze wiąże się u mnie z dwojakimi odczuciami -raz fajnie bo denko będzie większe;) dwa żałość że się skończyło :)
    Dobrze rozumiem chcicę na lizanie pachniutkich smakowicie lushowych smakołyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka stałych zapachów, jak np D&G i gdy kończą się kupuję nowe opakowanie :-)
      Czyli nie tylko mi się podobają słodkie lushowe zapachy? ;-)

      Usuń
    2. Jestem ich zadeklarowaną fanką :)

      Usuń
  5. gratuluję zużyć. tak patrzę i patrzę, ale chyba niczego nie znam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten Etiaxil kosztuje chyba jakoś 5-6 euro? A Let the Good Times nie został wprowadzony do stałej oferty? Bo coś mi się chyba obiło o uszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etiaxil doszedł jakoś do 50 zł w Pl, zamieniłam go na ziaję która kosztuje 7-8 zł :-)

      Usuń